Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Wójt czeka na opinie w sprawie chlewni

2017-06-20 13:00:00 (ost. akt: 2017-06-20 13:37:13)

Autor zdjęcia: Sławomir Kędzierski

Po miesiącu wraca sprawa budowy dużej, przemysłowej chlewni w Staświnach. Planuje ją zbudować giżycki przedsiębiorca, który już w tej miejscowości takie chlewnie posiada. Budowa kolejnych wzbudziła protesty mieszkańców. O sprawie informowaliśmy na łamach „Gazety Giżyckiej” 11 maja. Wówczas spotkali się zainteresowani mieszkańcy Staświn z wójtem gminy Barbarą Mazurczyk i posłem Jerzym Gosiewskim, by przedstawić swoje stanowiska w tej sprawie.

Grupa mieszkańców nie ukrywała, że jest przeciwna tej inwestycji ze względu na przykre zapachy, jakie przemysłowy tucz za sobą niesie. 6 czerwca wójt gminy, wydając specjalne obwieszczenie, poinformowała mieszkańców, że zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach budowy chlewni. Właśnie ta inwestycja budzi sprzeciw mieszkańców Staświn.
— Zwróciłam się o opinię do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Giżycku — mówi Barbara Mazurczyk, wójt gminy Miłki. — Problemy mamy tylko z chowem przemysłowym. W Staświnach rzeczywiście było czuć i to codziennie, co osobiście sprawdzałam. Wynikało to z działalność już istniejących chlewni. Po interwencjach służb weterynaryjnych sytuacja poprawiła się. Jednak budowa kolejnej może być dla mieszkańców problemem.

Źródłem przykrych zapachów w Staświnach były nie tylko przemysłowe chlewnie. Fatalny zapach wydzielała także przepływająca przez tę miejscowość rzeczka Staświnka. Źródła zanieczyszczeń upatrywano w braku przydomowych szamb w gospodarstwach w tej miejscowości.

— Ta sprawa również jest w naszym zainteresowaniu — komentuje wójt Barbara Mazurczyk. — W ostatnim czasie w Staświnach powstało 50 przydomowych oczyszczalni. Wygląd i zapach Staświnki już uległy poprawie.
Jak wynika z zapewnień pani wójt, w Staświnach powstają kolejne przydomowe oczyszczalnie, zatem jest szansa, że niewielka rzeczka przestanie być wiejskim ściekiem.

Polub nas na Facebooku:

Kto jest Kim - Kto.wm.pl

Jerzy Gosiewski

Ocena: - (brak głosów)

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mark #2270138 | 89.229.*.* 21 cze 2017 09:31

    Gmina Miłki to jest obszar odwiedzany przez turystów, gdzie po wybudowaniu chlewni spadną dochody z usług turystycznych .Kto będzie chciał przyjechać gdzie śmierdzi. Nie chcę aby było podobnie jak w Pierkunowie czy Antonowie w Gminie Giżycko.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. stan #2269686 | 176.221.*.* 20 cze 2017 16:32

    Mieszkania w bloku koło chlewni też straciły na wartości.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. stan #2269684 | 176.221.*.* 20 cze 2017 16:30

    Przez tą inwestycje ziemia traci na wartości. Kto kupi działkę aby pobudować się przy chlewie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages